Kiedy warto zarejestrować znak towarowy w startupie?

Nazwa startupu często trafia na stronę, do aplikacji i materiałów dla inwestora jeszcze przed jej sprawdzeniem. Tymczasem rejestrację znaku towarowego najlepiej zaplanować zanim firma zacznie intensywnie inwestować w rozpoznawalność oznaczenia. Wczesna analiza nazwy pozwala ograniczyć ryzyko sporu, kosztownego rebrandingu i problemów podczas ekspansji.

Marcin Setlak
Artykuł napisany pod redakcją
16.07.2026 - 12 min czytania
Kiedy warto zarejestrować znak towarowy w startupie?

Startup powinien rozważyć rejestrację znaku towarowego przed publicznym użyciem nazwy, większą inwestycją w branding, rozpoczęciem sprzedaży, rozmowami z inwestorem lub wejściem na rynek zagraniczny. Najlepszym momentem na sprawdzenie nazwy jest etap jej wyboru, natomiast zgłoszenie powinno nastąpić zanim firma zbuduje pod oznaczeniem znaczącą rozpoznawalność.

Startup zwykle zaczyna się od pomysłu, produktu i szybkiego testowania rynku. Founderzy myślą o MVP, pierwszych klientach, inwestorach, technologii i sprzedaży. Właśnie na tym wczesnym etapie często powstają najważniejsze aktywa firmy - nazwa, logo, domena, design aplikacji, know-how, metoda działania albo unikalny sposób komunikacji z klientem.


Poproś o radę eksperta

Sprawdź, czy Twoja nazwa lub logo mają szansę na ochronę i czy ich zgłoszenie nie narazi marki na sprzeciw lub spór.

Skontaktuj się ze mnąZadzwoń

Ochrona marki w startupie nie zawsze oznacza, że trzeba od razu rejestrować wszystko i ponosić niepotrzebne koszty. Oznacza świadomą decyzję - co już dziś ma realną wartość, co będzie pokazywane publicznie, co może zainteresować inwestora, a co konkurencja mogłaby łatwo przejąć lub skopiować. W praktyce zbyt późne sprawdzenie nazwy może skończyć się sporem, rebrandingiem, utratą domeny, blokadą ekspansji albo problemami w trakcie IP due diligence przed rundą inwestycyjną.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • kiedy startup powinien zainwestować w ochronę marki?
  • dlaczego warto zbadać nazwę i logo przed ich zgłoszeniem?
  • jakie znaczenie ma ochrona marki dla inwestora i rozwoju startupu?
  • ile kosztuje rejestracja znaku towarowego w Polsce i Unii Europejskiej?
  • ile kosztuje rejestracja wzoru przemysłowego w Polsce i Unii Europejskiej?
  • jak chronić nazwę, logo, wygląd produktu i inne aktywa własności intelektualnej?

Nazwa startupu jest tu jednym z pierwszych punktów ryzyka. Błędna decyzja przy wyborze nazwy może prowadzić do kosztownego rebrandingu, a nawet zablokować dalszy rozwój firmy. Dlatego przed działaniami marketingowymi warto sprawdzić, czy podobne oznaczenie nie funkcjonuje już na rynku, bo kolizją może być nie tylko identyczna nazwa, ale nazwa podobna. W artykule pokazujemy, kiedy rejestracja nazwy startupu ma sens już na początku, kiedy można jeszcze poczekać, jakie elementy IP warto zabezpieczyć przed rozmowami z inwestorem i dlaczego ochrona marki powinna być częścią strategii rozwoju, a nie awaryjnym działaniem dopiero po pojawieniu się problemu.



Dlaczego ochrona marki ma znaczenie dla startupu?

Ochrona marki ma znaczenie dla startupu, ponieważ ogranicza ryzyko konfliktu z innym przedsiębiorcą, porządkuje prawa do kluczowych aktywów i zwiększa wiarygodność firmy wobec inwestorów oraz partnerów biznesowych.

Nazwa startupu często pojawia się w domenie, aplikacji, pitch decku, mediach społecznościowych i pierwszych kampaniach jeszcze przed pełnym rozwojem produktu. Jeżeli nie zostanie wcześniej sprawdzona i zabezpieczona, może prowadzić do sporu, konieczności zmiany marki albo utraty środków zainwestowanych w jej promocję.

Zgłoszenie znaku towarowego w UPRP lub EUIPO może:

  • ułatwić reagowanie na używanie podobnej nazwy lub logo,
  • ograniczyć ryzyko kosztownego rebrandingu,
  • uporządkować aktywa przed pozyskaniem finansowania,
  • zwiększyć wiarygodność wobec inwestorów i kontrahentów,
  • wspierać ekspansję na nowe rynki i marketplace’y.

Czym jest IP due diligence?

IP due diligence to analiza praw do własności intelektualnej startupu. Inwestor sprawdza między innymi, czy spółka posiada prawa do nazwy, logo, kodu, designu, treści i know-how oraz czy odpowiednio uregulowała współpracę z programistami, grafikami i innymi twórcami.

Braki w tym zakresie mogą obniżyć wartość startupu, opóźnić inwestycję lub wpłynąć na warunki finansowania. Dlatego zakres ochrony powinien być dopasowany do etapu rozwoju firmy, jej budżetu i planów biznesowych.

Kiedy warto zainwestować w ochronę marki?

W startupie ochrona marki powinna pojawić się wcześniej, niż zwykle podpowiada intuicja. Wielu founderów czeka z rejestracją znaku do momentu, w którym produkt zacznie zarabiać, marka stanie się rozpoznawalna albo pojawi się inwestor. Problem polega na tym, że im więcej startup zainwestuje w rozwój marki, tym droższa i bardziej ryzykowna staje się późniejsza zmiana oznaczenia, jeżeli okaże się, że nazwa lub logo są już używane albo chronione przez inny podmiot.

Najbezpieczniej myśleć o ochronie już na etapie wyboru nazwy, logo i wyglądu produktu. To wtedy startup ma największą swobodę decyzji. Można jeszcze sprawdzić, czy nazwa nie koliduje z wcześniejszymi znakami, czy nie jest zbyt opisowa, czy logo rzeczywiście odróżnia markę od konkurencji i czy wygląd produktu lub opakowania warto zabezpieczyć jako wzór przemysłowy. Dobrze dobrane oznaczenie od początku powinno być nie tylko atrakcyjne marketingowo, ale także możliwe do ochrony.


Warto zainwestować w ochronę marki szczególnie wtedy, gdy:

1. Nazwa ma być używana publicznie

Przed publikacją nazwy na stronie internetowej, w mediach społecznościowych, sklepie z aplikacjami, marketplace’ach lub kampaniach warto sprawdzić, czy nie koliduje ona z wcześniejszym znakiem towarowym. Pozwala to ograniczyć ryzyko sporu, zmiany nazwy i utraty budowanej rozpoznawalności.


2. Startup planuje inwestycję w branding lub marketing
Jeżeli firma zamierza zamówić identyfikację wizualną, projekt opakowania, stronę internetową, kampanię reklamową albo materiały dla inwestora, warto wcześniej zweryfikować nazwę i logo. Zmiana oznaczenia przed rozpoczęciem większych działań marketingowych jest znacznie mniej kosztowna niż rebranding po wdrożeniu komunikacji, wydruku materiałów, publikacji kampanii i rozpoczęciu sprzedaży.

3. Produkt zaczyna zdobywać użytkowników lub klientów
Pierwsi klienci oznaczają, że marka zaczyna funkcjonować na rynku i budować rozpoznawalność. Im więcej użytkowników, opinii, publikacji, rekomendacji i materiałów sprzedażowych, tym większa wartość oznaczenia. Jednocześnie rośnie ryzyko, że konkurencja zauważy skuteczny koncept i zacznie posługiwać się podobną nazwą, komunikacją albo identyfikacją.

4. Startup działa w zatłoczonej branży
W branżach takich jak SaaS, fintech, beauty, foodtech, e-commerce, edukacja online czy aplikacje mobilne liczba podobnych nazw i konceptów jest bardzo duża. Dlatego od początku warto wybierać oznaczenia unikalne, mniej opisowe i bardziej charakterystyczne. Nazwa, która sprowadza się wyłącznie do opisu oferty, zwykle słabiej odróżnia markę od konkurencji i może mieć ograniczoną zdolność rejestrową jako znak towarowy.

5. Marka ma wejść na rynek zagraniczny
Jeżeli startup planuje sprzedaż w Unii Europejskiej lub poza nią, ochrona marki powinna być projektowana z uwzględnieniem terytorium działania. Znak bezpieczny w Polsce nie zawsze będzie wolny od ryzyk za granicą. Warto więc sprawdzić nie tylko rejestry krajowe, ale także bazy unijne i międzynarodowe oraz znaczenie nazwy w językach rynków, na których startup chce działać.

6. Pojawia się inwestor lub partner strategiczny
Przed inwestycją często analizowane są prawa do kluczowych aktywów startupu, takich jak nazwa, logo, technologia czy design. Braki w tym zakresie mogą obniżyć wiarygodność firmy, wydłużyć negocjacje i wymusić działania naprawcze. Dlatego zgłoszenie znaku towarowego powinno być poprzedzone oceną zdolności rejestrowej i ryzyka kolizji z wcześniejszymi prawami

7. Konkurencja zaczyna naśladować komunikację lub wygląd produktu
Jeżeli na rynku pojawiają się podobne nazwy, zbliżone opakowania, analogiczny styl komunikacji albo produkty przypominające rozwiązanie startupu, to wyraźny sygnał, że marka zaczyna mieć wartość rynkową. W takiej sytuacji brak ochrony może utrudnić szybką reakcję, osłabić pozycję startupu i doprowadzić do rozmycia rozpoznawalności, którą firma dopiero zaczęła budować.



Jak startup może chronić swoją markę? 7 narzędzi ochrony IP

Ochrona marki w startupie nie sprowadza się wyłącznie do rejestracji nazwy. W praktyce marka składa się z wielu elementów tj. logo, wyglądu aplikacji, technologii, domeny, know-how, czy materiałów reklamowych. Każdy z tych obszarów może wymagać innego narzędzia ochrony. Dlatego startup powinien najpierw ustalić, co realnie buduje jego przewagę, a dopiero potem dobrać odpowiednią formę zabezpieczenia.


1. Znak towarowy - ochrona nazwy, logo i sloganu

Znak towarowy jest jednym z podstawowych narzędzi ochrony marki. Może chronić nazwę startupu, logo, nazwę aplikacji, nazwę produktu, slogan, sygnet albo inne oznaczenie, po którym odbiorcy rozpoznają konkretną firmę. Dla startupu ma to szczególne znaczenie, ponieważ marka często funkcjonuje publicznie jeszcze zanim produkt osiągnie pełną dojrzałość.

Rejestracja znaku towarowego pomaga ograniczyć ryzyko, że konkurencja zacznie używać podobnej nazwy lub logo. Ułatwia też rozmowy z inwestorem, partnerem lub dystrybutorem, ponieważ pokazuje, że startup świadomie zabezpiecza swoje aktywa. Warto jednak pamiętać, że dobra nazwa do rejestracji nie powinna być zbyt opisowa. Oznaczenie, które wyłącznie informuje, co robi aplikacja lub produkt, jest znacznie trudniejsza do ochrony niż ozaczenie abstrakcyjne czy fantazyjne.

2. Prawa autorskie - ochrona kodu, grafik, treści i projektów

W startupach ogromna część wartości powstaje jako utwory chronione prawem autorskim. Może to być kod źródłowy, layout aplikacji, grafiki, zdjęcia, teksty na stronie, materiały reklamowe, prezentacje dla inwestorów, projekty opakowań, animacje, filmy promocyjne czy dokumentacja produktowa.

Ochrona prawnoautorska powstaje co do zasady automatycznie, ale kluczowe jest pytanie - kto jest właścicielem praw? Jeżeli kod, logo lub grafiki stworzył freelancer, agencja albo zewnętrzny software house, startup powinien mieć pisemną umowę przenoszącą autorskie prawa majątkowe lub jasno określającą licencję. Sama faktura za wykonanie projektu zwykle nie wystarcza do pełnego przejęcia praw.

3. Wzór przemysłowy - ochrona wyglądu produktu, aplikacji lub opakowania

Jeżeli startup wyróżnia się wyglądem produktu, opakowania, interfejsu, urządzenia, akcesorium albo elementu wizualnego, warto rozważyć ochronę wzoru przemysłowego. Wzór chroni zewnętrzną postać produktu, czyli to, co użytkownik widzi - kształt, linie, kolorystykę, układ graficzny, ornamentację lub formę opakowania.

To narzędzie może być szczególnie przydatne dla startupów z branży beauty, fashion, hardware, e-commerce, produktów konsumenckich i aplikacji cyfrowych. Jeżeli wygląd produktu lub interfejsu jest ważnym elementem rozpoznawalności, jego wcześniejsze zabezpieczenie może utrudnić konkurencji kopiowanie charakterystycznych rozwiązań wizualnych.

4. Patent - ochrona rozwiązania technicznego

Patent może mieć znaczenie wtedy, gdy startup tworzy rzeczywiste rozwiązanie techniczne - urządzenie, mechanizm, proces technologiczny, algorytm o technicznym zastosowaniu, skład chemiczny, rozwiązanie z obszaru medtech, biotech, hardware lub przemysłu. Patent nie chroni samego pomysłu na biznes ani ogólnej koncepcji aplikacji. Chroni konkretne rozwiązanie techniczne, które spełnia wymagania nowości, poziomu wynalazczego i przemysłowej stosowalności.

Przy patentach szczególnie ważna jest poufność. Publiczne pokazanie rozwiązania przed zgłoszeniem, np. w prezentacji, na stronie internetowej, podczas demo lub rozmów bez NDA, może utrudnić albo uniemożliwić uzyskanie ochrony. Dlatego startup technologiczny powinien ocenić strategię patentową zanim zacznie szeroko prezentować swoje rozwiązanie

5. Tajemnica przedsiębiorstwa i know-how - ochrona tego, czego nie warto ujawniać

Nie każdą wartość startupu trzeba rejestrować. Część przewagi powinna pozostać poufna. Dotyczy to m.in. algorytmów, modeli danych, sposobu trenowania narzędzi AI, strategii sprzedaży, bazy klientów, receptur, procedur operacyjnych, wyników testów, roadmapy produktu czy warunków współpracy z partnerami.

Tajemnica przedsiębiorstwa działa tylko wtedy, gdy startup realnie dba o poufność. Potrzebne są umowy NDA, ograniczenia dostępu, polityka bezpieczeństwa, kontrola repozytoriów, zasady korzystania z dokumentów i jasne procedury dla zespołu oraz kontrahentów. Samo przekonanie, że dana informacja jest poufna, nie wystarczy, jeżeli firma nie potrafi wykazać, że ją chroniła.

6. Domeny, social media i marketplace’y - ochrona operacyjna marki

Domena internetowa i nazwy profili w mediach społecznościowych nie zastępują rejestracji znaku towarowego, ale są ważnym elementem zabezpieczenia marki. Startup powinien możliwie wcześnie sprawdzić i zarezerwować kluczowe domeny, nazwy użytkownika w social mediach oraz konta na platformach sprzedażowych.

To działanie nie daje takiej ochrony jak znak towarowy, ale ogranicza ryzyko, że ktoś przejmie ważny kanał komunikacji albo zacznie podszywać się pod markę. W praktyce ochrona formalna i operacyjna powinny działać razem - czyli zarejestrować domenę internetową jako znak towarowy zabezpiecza prawo, a domeny i profile zabezpieczają obecność marki w kanałach, w których spotyka ją klient.



7. Umowy z founderami, pracownikami i wykonawcami

Ochrona marki startupu często rozstrzyga się nie w urzędzie, ale w umowach. Jeżeli kilku founderów tworzy nazwę, kod, design albo technologię, trzeba jasno ustalić, komu przysługują prawa i czy są one wniesione do spółki. Podobnie należy uregulować współpracę z programistami, grafikami, copywriterami, agencjami, konsultantami i software house’ami.

Dobrze przygotowane umowy powinny obejmować przeniesienie praw autorskich, licencje, poufność, zakaz wykorzystania materiałów poza projektem, zasady korzystania z kodu, odpowiedzialność za naruszenia oraz możliwość dalszego rozwijania produktu. Bez tego startup może mieć problem z wykazaniem, że faktycznie posiada prawa do tego, co sprzedaje, prezentuje inwestorom i rozwija jako własną technologię.

Najlepsza ochrona marki startupu nie polega więc na wyborze jednego narzędzia, ale na połączeniu kilku warstw ochrony - znaku towarowego, praw autorskich, wzoru przemysłowego, patentu, tajemnicy przedsiębiorstwa, domen i umów. Dopiero taki zestaw pozwala zabezpieczyć nie tylko nazwę, ale też realną wartość, którą startup buduje od pierwszych etapów rozwoju.


co chronić w startupie

Co warto chronić w startupie i jak zabezpieczyć własność intelektualną?


Opłaty związane z ochroną marki

Koszt ochrony marki zależy przede wszystkim od terytorium rejestracji oraz liczby klas towarów i usług. Dla startupu najczęściej rozważane są dwa rozwiązania - rejestracja znaku towarowego w Polsce przez UPRP albo ochrona na całym terytorium Unii Europejskiej przez EUIPO.


Koszt rejestracji znaku towarowego w Polsce

Przy elektronicznym zgłoszeniu znaku w PL w jednej klasie podstawowe opłaty urzędowe wynoszą:

  • 400 PLN – zgłoszenie znaku w jednej klasie,
  • 120 PLN – każda kolejna klasa,
  • 90 PLN – publikacja informacji o udzielonym prawie,
  • 400 PLN za każdą klasę – ochrona przez pierwsze 10 lat.

Oznacza to, że rejestracja znaku w Polsce w jednej klasie kosztuje łącznie 890 PLN.


Koszt rejestracji znaku towarowego w Unii Europejskiej

Opłata zazgłoszenie unijnego znaku towarowego w EUIPO wynosi:

  • 850 EUR – jedna klasa,
  • 900 EUR – dwie klasy,
  • 1050 EUR – trzy klasy,
  • 150 EUR – każda kolejna klasa od trzeciej.

Jedno zgłoszenie zapewnia ochronę we wszystkich państwach Unii Europejskiej na 10 lat.

Od czego zależy ostateczny koszt?

Do opłat urzędowych mogą dojść koszty badania znaku, przygotowania wykazu towarów i usług oraz obsługi pełnomocnika.

Opłaty urzędowe za zgłoszenie znaku co do zasady nie są zwracane, nawet jeśli oznaczenie nie zostanie zarejestrowane. Dlatego przed zgłoszeniem warto przeprowadzić badanie znaku, aby ocenić jego zdolność rejestrową i ryzyko kolizji z wcześniejszymi prawami. Pozwala to ograniczyć ryzyko utraty opłat, sprzeciwu, sporu oraz kosztownego rebrandingu.


Koszty rejestracji wzoru przemysłowego

Koszt rejestracji wzoru przemysłowego zależy przede wszystkim od terytorium ochrony oraz liczby zgłaszanych wzorów

Koszt rejestracji wzoru przemysłowego w Polsce

Przy zgłoszeniu jednego wzoru do Urzędu Patentowego RP opłaty urzędowe wynoszą:

  • 300 zł – zgłoszenie wzoru przemysłowego,
  • 70 zł – publikacja informacji o udzieleniu prawa,
  • 150 zł – pierwszy 5-letni okres ochrony.

Łączny koszt rejestracji jednego wzoru przemysłowego w Polsce wynosi więc 520 zł. Ochronę można przedłużać co 5 lat, maksymalnie do 25 lat.


Koszt rejestracji wzoru przemysłowego w Unii Europejskiej

Rejestracja jednego wzoru Unii Europejskiej w EUIPO kosztuje:

  • 350 EUR – rejestracja i publikacja jednego wzoru.

Jedno zgłoszenie zapewnia ochronę na całym terytorium Unii Europejskiej. Wzór jest chroniony początkowo przez 5 lat, a prawo można odnawiać co 5 lat, maksymalnie do 25 lat.

Przed zgłoszeniem warto sprawdzić, czy wzór jest nowy i ma indywidualny charakter. Jest to ważne również z punktu widzenia kosztów, ponieważ samo wniesienie opłat nie gwarantuje, że prawo nie zostanie później zakwestionowane. Publiczne pokazanie produktu, opakowania lub interfejsu przed zgłoszeniem może osłabić możliwość ich skutecznej ochrony. Dlatego rejestrację najlepiej zaplanować przed premierą, kampanią, targami lub publikacją produktu w sklepie internetowym.


Koszty przygotowania i analizy

Same opłaty urzędowe stanowią tylko część kosztów związanych z ochroną marki. Startup powinien uwzględnić również koszty pomocy prawnej, która może obejmować m.in. analizę zdolności rejestrowej nazwy, badanie kolizyjności, ocenę ryzyka sprzeciwu, dobór właściwych klas towarów i usług, przygotowanie zgłoszenia, opracowanie strategii ochrony oraz reprezentację przed urzędem. W praktyce to właśnie ten etap przygotowawczy często decyduje o tym, czy zgłoszenie ma realne szanse powodzenia i czy ochrona będzie odpowiadała modelowi biznesowemu startupu.

Samodzielna rejestracja oznaczenia, bez wcześniejszej analizy prawnej, może spowodować wybór nazwy czy logo, które nie nadaje się do skutecznej ochrony. Problem może dotyczyć zarówno nazw zbyt opisowych, pozbawionych zdolności odróżniającej, jak i oznaczeń identycznych lub podobnych do znaków już chronionych przez inne podmioty. W takim przypadku pozorna oszczędność szybko zamienia się w dodatkowe koszty - odpowiedzi na pisma urzędu, negocjacje, postępowanie sprzeciwowe, konieczność zmiany nazwy i przygotowanie nowego zgłoszenia.


Najczęstsze przeszkody przy zabezpieczaniu marki startupu

Startupy napotykają zwykle kilka powtarzalnych problemów:

  • zbyt opisowa nazwa - np. taka, która mówi wprost, co robi produkt,
  • brak badania wcześniejszych znaków - dostępna domena nie oznacza, że znak jest wolny prawnie,
  • źle dobrane klasy - zbyt wąskie albo zbyt szerokie względem modelu biznesowego,
  • brak praw do logo lub kodu - szczególnie gdy tworzyli je freelancerzy, agencje lub software house,
  • ujawnienie designu - problem przy ochronie wzoru przemysłowego ponieważ wzór przemysłowy powinien być nowy
  • ograniczony budżet - który powoduje odkładanie ochrony do momentu, gdy ryzyko jest już dużo większe.

Największym błędem jest traktowanie ochrony marki wyłącznie jako kosztu. Dobrze zaplanowana rejestracja znaku lub wzoru może być inwestycją w bezpieczeństwo startupu.

Przykłady startupów, które skorzystały na ochronie marki

Historia największych marek technologicznych dobrze pokazuje, że nawet globalne firmy zaczynały od konkretnego problemu, pierwszego produktu i ograniczonych zasobów. Dziś ich nazwy, logotypy, aplikacje, interfejsy, technologie i know-how są aktywami o ogromnej wartości. Dla startupu oznacza to jedno - oznaczenie, które na początku funkcjonuje jedynie jako nazwa w prezentacji, domena internetowa lub element pierwszej wersji produktu, z czasem może stać się istotnym aktywem niematerialnym wpływającym na wartość spółki, jej pozycję negocjacyjną i atrakcyjność dla inwestorów.

Poniżej przedstawiamy przykłady marek, które zaczynały jako startupy, a z czasem osiągnęły globalny sukces biznesowy. Ich historie pokazują, że dobrze chroniona nazwa, rozpoznawalna identyfikacja, technologia, design i know-how mogą stać się nie tylko narzędziem sprzedaży, ale również jednym z najważniejszych aktywów firmy.


Canva - od prostego narzędzia do globalnej platformy projektowej

Canva została założona w 2013 r. w Australii przez Melanie Perkins, Cliffa Obrechta i Camerona Adamsa. Jej pomysł był prosty, ale bardzo trafny - uprościć projektowanie graficzne dla osób, które nie są profesjonalnymi designerami. Już w pierwszym roku platforma zdobyła ponad 750 tys. użytkowników, a z czasem stała się globalnym narzędziem do tworzenia grafik, prezentacji, materiałów marketingowych i treści dla firm.

logo marki CANVA

Ten przykład pokazuje, że w startupie cyfrowym ochrona marki nie może ograniczać się do samego kodu źródłowego - równie ważne jest zabezpieczenie znaku towarowego, elementów graficznych i biblioteki treści, które użytkownicy kojarzą z marką na równi z samym produktem.


Revolut - fintech, który zaczął od frustracji użytkowników

Revolut powstał w 2015 r. w Londynie jako odpowiedź na bardzo konkretny problem - wysokie koszty wymiany walut i korzystania z pieniędzy za granicą. Założyli go Nik Storonsky i Vlad Yatsenko, a pierwsza wersja produktu była aplikacją połączoną z kartą, pozwalającą korzystać z korzystniejszych kursów wymiany. Z czasem Revolut rozwinął się w jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek fintechowych w Europie i na świecie.

LOGO REVOLUT

Ten przykład pokazuje, że w startupie finansowym ochrona nazwy i znaku towarowego ma znaczenie nie tylko marketingowe, ale też budujące zaufanie - klient powierzający firmie pieniądze i dane oczekuje, że marka jest prawnie uporządkowana i stabilna.


ZEN.COM - fintech, który buduje markę wokół zaufania

ZEN.COM powstał w 2018 r. jako fintech rozwijający rozwiązania związane z płatnościami, zakupami online, wymianą walut i zarządzaniem pieniędzmi w aplikacji. Firma została założona przez Dawida Rożka, znanego m.in. ze współtworzenia G2A.COM, a swoje usługi publicznie uruchomiła w 2020 r.

logo marki ZEN

To dobry przykład startupu, w którym marka od początku musiała budować nie tylko rozpoznawalność, ale przede wszystkim zaufanie. W branży finansowej znaczenie ma nie tylko technologia, lecz także nazwa, identyfikacja, bezpieczeństwo, zgodność regulacyjna i wiarygodność wobec użytkowników oraz partnerów. Dlatego ochrona marki w fintechu powinna iść w parze z zabezpieczeniem praw do aplikacji, domen, materiałów marketingowych i know-how.


SHEIN - od e-commerce do globalnej rozpoznawalności

SHEIN zaczynał jako internetowy sprzedawca mody, a dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych globalnych platform fast fashion. Firma została założona w 2008 r. w Nankinie przez Chrisa Xu i przez lata rozwinęła model sprzedaży oparty na e-commerce, danych, szybkiej reakcji na trendy i globalnej dystrybucji.

shein - logo

Ten przykład pokazuje, że w e-commerce ochrona marki nie kończy się na nazwie i logo - równie ważne jest zabezpieczenie treści, zdjęć produktowych, opisów i unikalnych elementów doświadczenia zakupowego, które konkurencja najłatwiej kopiuje przy dużej skali sprzedaży.


ByteDance - od algorytmu do globalnych produktów cyfrowych

ByteDance została założona w 2012 r. przez Zhanga Yiminga i Liang Rubo. Firma zaczęła od produktów opartych na algorytmach rekomendacji treści, a później stworzyła m.in. TikToka/Douyin, CapCut i inne narzędzia cyfrowe. Jej historia pokazuje, jak szybko startup technologiczny może przejść od jednego pomysłu do całego portfela globalnych marek produktowych.

logo marki ByteDance

Dla startupów, które planują rozwijać kilka produktów pod różnymi nazwami, to sygnał, że każda z tych nazw - nie tylko nazwa spółki matki - może wymagać osobnej ochrony jako odrębny znak towarowy.


SpaceX - marka zbudowana na technologii i wizji

SpaceX została założona w 2002 r. przez Elona Muska z ambicją obniżenia kosztów lotów kosmicznych i rozwoju technologii umożliwiających eksplorację Marsa. Początki firmy były ryzykowne i dalekie od pozycji, jaką SpaceX ma dziś. Z czasem marka stała się symbolem rakiet wielokrotnego użytku, misji kosmicznych i komercjalizacji sektora kosmicznego.

logo marki Spacex

To przykład startupu, w którym marka była ściśle powiązana z technologią, reputacją i zaufaniem do innowacji. W takich projektach ochrona IP obejmuje nie tylko nazwę, ale także rozwiązania techniczne, dokumentację czy oprogramowanie.


Spotify - marka, która zmieniła sposób korzystania z muzyki

Spotify zostało założone w 2006 r. w Sztokholmie przez Daniela Eka i Martina Lorentzona. Pomysł powstał jako odpowiedź na problem piractwa muzycznego i potrzebę stworzenia legalnej, wygodnej usługi streamingowej. Dziś Spotify jest jedną z największych platform audio na świecie, a sama nazwa stała się niemal synonimem streamingu muzyki i podcastów.

logo marki Spotify

To przykład sytuacji, w której nazwa marki zaczyna funkcjonować niemal jako określenie całej kategorii usługi - a to właśnie moment, w którym silna ochrona znaku towarowego staje się kluczowa, by inne firmy nie mogły wykorzystywać podobnie brzmiących oznaczeń.


Co łączy te przykłady?

Każda z tych firm zaczynała jak startup - od pomysłu, pierwszego produktu, ryzyka i potrzeby szybkiego wzrostu. Ich historie pokazują, że nawet największe marki nie powstają od razu jako globalne organizacje. Najpierw pojawia się nazwa, produkt, zespół, pierwsza wersja usługi i pierwsi użytkownicy. Dopiero później okazuje się, że to właśnie te elementy trzeba było chronić od początku.

Dla startupu najważniejszy wniosek jest praktyczny - nie trzeba od razu chronić wszystkiego, ale trzeba wiedzieć, które elementy mogą stać się kluczowe dla wartości firmy. Nazwa, logo, design produktu, technologia, domena, aplikacja i know-how mogą być tym, co inwestor, partner albo rynek uzna za najważniejsze aktywo startupu. Brak ochrony na wczesnym etapie może nie być widoczny od razu, ale staje się problemem wtedy, gdy marka zaczyna rosnąć.

Własność intelektualna ma coraz większe znaczenie dla polskich firm, w tym dla startupów, których wartość często opiera się na nazwie, technologii, kodzie, designie, treściach i know-how. Potwierdzają to dane Urzędu Patentowego RP za 2025 rok: do Urzędu wpłynęło 34 618 zgłoszeń w trybie krajowym i międzynarodowym, w tym 18 763 zgłoszenia znaków towarowych, 3453 zgłoszenia wynalazków oraz 839 zgłoszeń wzorów przemysłowych. UPRP udzielił także 12 048 praw ochronnych na znaki towarowe i 712 praw z rejestracji wzorów przemysłowych.

Dane te pokazują, że przedsiębiorcy coraz częściej traktują własność intelektualną jako realny składnik wartości firmy. Dla startupów odpowiednio zabezpieczone prawa mogą zwiększać wiarygodność wobec inwestorów, ułatwiać skalowanie działalności oraz ograniczać ryzyko kopiowania, sporów i kosztownego rebrandingu. Dlatego ochrona nazwy, logo, technologii i wyglądu produktu powinna być planowana już na wczesnym etapie rozwoju biznesu.

Źródło: Statystyki i raporty roczne Urzędu Patentowego RP. https://uprp.gov.pl/sites/default/files/Raport%20roczny%202025.pdf

FAQ

Poznaj odpowiedzi na popularne pytania

Marcin Setlak

Absolwent prawa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, studium prawa amerykańskiego w Chicago Kent College of Law. Słuchacz studiów podyplomowych z zakresu zarządzania projektami w Akademii Leona Koźmińskiego oraz własności intelektualnej w Szkole Prawa Własności Intelektualnej w Centrum Praw Własności Intelektualnej im. H. Grocjusza. Trener i wykładowca, współpracuje z Wydziałem Prawa UMCS w Lublinie, Akademią Leona Koźmińskiego oraz Centrum Praw Własności Intelektualnej prowadząc zajęcia, obejmujące zagadnienia związane z informatyką i nowymi technologiami.

Zobacz również

Powiązane artykuły w tej tematyce

Wszystkie artykuły

Zaufali nam

Dołącz do naszych zadowolonych klientów

3kiwi
Europejskie centrum rozwoju kadr
6krokow.pl
Slimgo
Biznesowi.pl
Carrotspot
Lepione
Kursanto
Żegluga warszawska
Miquido
Symbio
Lechamnn
Poznańska Manufaktura Porcelany
Mammodiagnostyka
IBG
Trzech Kumpli
Gasbank
Pan Tabletka
Simon says
See bloggers
Fundacja dzieciom
Galileum
Wolves
Kebabpod
Maxton design

Zapytaj o zastrzeżenie znaku towarowego

Chętnie odpowiemy na Twoje pytania

883 222 282[email protected]

Prześlij plik z logo / grafiką znaku (opcjonalnie):

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez BRANDELAW Marcin Setlak, NIP: 7381890884, w celu obsługi przesłanego zapytania i udzielenia odpowiedzi na nie. Przeczytaj jak przetwarzamy Twoje dane. Dowiedz się więcej na polityka prywatności.